Minęło kilka lat od czasu, kiedy intensywnie opisywałem na blogu urzędową „walkę” o Cmentarz Ewangelicko-Augsburski na Janowie.

W międzyczasie pojawiały się pojedyncze aktualizacje, a sam cmentarz niestety nadal trwa w miejscu, które trudno nazwać godnym zabytku i miejsca pochówku dawnych mieszkańców Janowa.

Jak można przeczytać na blogu, na początku 2026 roku ponownie odwiedziłem cmentarz. Parking utworzony na części jego terenu nadal funkcjonował, a po intensywnych opadach śniegu drzewo przewróciło się na wschodnią część ogrodzenia i całkowicie ją zniszczyło.

Po tej wizycie postanowiłem wrócić nie tylko na sam cmentarz, ale również do dokumentów, które przez kilka lat udało mi się zebrać.

I dopiero kiedy ułożyłem je wszystkie chronologicznie, zobaczyłem, jak nieprosta jest ta historia.

TO NIE JEST JEDNA SPRAWA

Przez długi czas skupiałem się przede wszystkim na dwóch problemach:

– samowoli budowlanej na terenie cmentarza,

– braku prawnego dostępu do cmentarza od strony ul. Rokicińskiej.

Okazuje się jednak, że w tle przez cały czas trwała jeszcze trzecia i prawdopodobnie najważniejsza sprawa:

kto właściwie ma być właścicielem cmentarza?

I właśnie te trzy historie przez lata wzajemnie się ze sobą łączyły.

KTO JEST WŁAŚCICIELEM CMENTARZA?

Według dokumentów, które otrzymałem od Urzędu Miasta Łodzi, działka nr 5/1 w obrębie W-34, na której znajduje się cmentarz, stanowiła własność Skarbu Państwa, natomiast w jej władaniu pozostawała Parafia Ewangelicko-Augsburska św. Mateusza w Łodzi.

Sytuacja była jednak znacznie bardziej skomplikowana.

Wcześniej Miasto Łódź próbowało doprowadzić do komunalizacji nieruchomości, czyli przejęcia jej przez Gminę Miasto Łódź.

Wojewoda Łódzki decyzją z 5 listopada 2019 roku odmówił jednak stwierdzenia takiego nabycia.

Miasto odwołało się od tej decyzji do Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej. Komisja podtrzymała decyzję Wojewody, a Miasto skierowało sprawę dalej – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

I tutaj pojawia się Parafia.

PARAFIA CHCE NABYĆ CMENTARZ

W 2020 roku rozpoczęło się przed Wojewodą Łódzkim kolejne postępowanie, tym razem na wniosek Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Mateusza.

Parafia wystąpiła o stwierdzenie nabycia prawa własności nieruchomości.

Sprawa otrzymała numer: GN-II.7530.3.2020.KZ

Wojewoda zaczął wówczas ustalać między innymi, czy na działce nadal znajduje się cmentarz, kiedy odbył się ostatni pochówek, czy przeprowadzano ekshumacje i jaki był historyczny sposób użytkowania tego terenu.

W dokumentach pojawia się informacja, że ostatni pochówek miał odbyć się w 1949 roku, a cmentarz został później zamknięty.

Co ciekawe – samo istnienie cmentarza miało znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy własnościowej.

Postępowanie przeciągało się przez kolejne lata.

30 listopada 2022 roku Wojewoda wyznaczył kolejny termin jego zakończenia – 31 marca 2023 roku – wskazując wprost, że konieczne są dodatkowe ustalenia dotyczące istniejącego cmentarza.

I właśnie tutaj mój ślad w dokumentach się urywa.

Nie wiem obecnie, jak to postępowanie się zakończyło.

A W TYM CZASIE NA CMENTARZU POWSTAŁ GARAŻ

To drugi wątek tej historii.

Już w 2020 roku do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków wpłynęły informacje o budowie garażu oraz wysypywaniu ziemi na teren cmentarza.

15 października 2020 roku konserwator przeprowadził oględziny.

Potwierdził między innymi istnienie garażu oraz składowanie płyt żelbetowych w północno-zachodniej części cmentarza.

Ustalono też, że Urząd Miasta Łodzi nie wydał pozwolenia na budowę garażu, a do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków nie wpłynął żaden wniosek dotyczący prowadzenia takich prac.

Konserwator nie miał jednak odpowiednich narzędzi prawnych do samodzielnego rozstrzygnięcia tej sprawy i 17 lutego 2021 roku przekazał ją do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Łodzi.

I TUTAJ ZACZYNA SIĘ KOLEJNA URZĘDOWA HISTORIA

Minął rok.

24 lutego 2022 roku Wojewódzki Konserwator Zabytków zapytał PINB, co właściwie stało się ze sprawą garażu.

PINB odpowiedział 28 marca 2022 roku.

Z odpowiedzi wynikało, że prawdopodobnie mamy do czynienia z samowolną budową obiektu, ale ze względu na ograniczenia związane z epidemią COVID-19 wcześniej nie przeprowadzono kontroli.

PINB zapowiedział, że kontrola zostanie wykonana i dopiero wtedy zapadnie decyzja, czy należy wszcząć postępowanie administracyjne.

Później próbowałem dowiedzieć się, co z tej kontroli wynikło.

Bezskutecznie.

Inspektorat uznał, że informacje dotyczą indywidualnego postępowania administracyjnego i jako osoba niebędąca jego stroną nie mogę uzyskać ich w żądanym przeze mnie zakresie.

Dlatego do dzisiaj nie wiem:

Czy kontrola została przeprowadzona?

Czy PINB oficjalnie uznał garaż za samowolę budowlaną?

Czy wszczęto postępowanie?

Jeżeli tak – jak się zakończyło?

I wreszcie:

dlaczego garaż i parking nadal znajdują się na terenie dawnego cmentarza?

CMENTARZ BEZ DROGI

Jest jeszcze trzeci problem.

Dojazd i dojście do cmentarza odbywa się od strony ul. Rokicińskiej.

W 2022 roku Wojewódzki Konserwator Zabytków zapytał Miasto, czy cmentarz ma formalny dostęp do drogi publicznej.

Odpowiedź była jednoznaczna: nie ma.

Miasto zapowiedziało wówczas przygotowanie wniosku do sądu o ustanowienie tzw. drogi koniecznej.

Wydawało się, że to bardzo dobra wiadomość.

Tyle że do sądu ostatecznie nie wystąpiono.

Dlaczego?

Ponieważ cały czas trwało opisane wcześniej postępowanie dotyczące przejęcia własności cmentarza przez Parafię.

Miasto uznało więc, że najpierw trzeba rozstrzygnąć, kto będzie właścicielem nieruchomości, a dopiero później regulować jej dostęp do drogi publicznej.

I tak kolejna sprawa została wstrzymana.

A KTO MA DBAĆ O CMENTARZ?

To pytanie przewija się właściwie przez wszystkie dokumenty.

Formalnie właścicielem był Skarb Państwa, natomiast cmentarzem władała Parafia Ewangelicko-Augsburska św. Mateusza.

W kwietniu 2022 roku zgłosiłem do Urzędu Miasta Łodzi problem dewastacji cmentarza.

Urząd przekazał moje zgłoszenie Parafii.

Później sprawą zainteresował się również Wydział Dysponowania Mieniem UMŁ.

21 listopada 2022 roku Miasto oficjalnie zwróciło się do Parafii z pytaniami:

– jak cmentarz jest zagospodarowany,

– czy zostanie zabezpieczony przed dostępem osób trzecich,

– czy będą na nim prowadzone prace porządkowe,

– jakie są dalsze plany dotyczące tego miejsca.

Miasto wprost powołało się przy tym na zgłoszenia dotyczące postępującej dewastacji cmentarza.

Według informacji, którą otrzymałem pod koniec grudnia 2022 roku, Parafia na to pismo nie odpowiedziała.

Czy zrobiła to później?

Tego również zamierzam się dowiedzieć.

I TAK DOCHODZIMY DO 2026 ROKU

Kiedy patrzę na wszystkie dokumenty razem, zaczynam rozumieć, dlaczego przez tyle lat niewiele się tutaj zmieniło.

Każda instytucja zajmowała się innym fragmentem problemu.

Wojewoda – własnością.

Urząd Miasta – nieruchomością Skarbu Państwa i drogą.

Konserwator – ochroną zabytku.

PINB – potencjalną samowolą budowlaną.

Parafia – jako podmiot władający nieruchomością.

Problem polega na tym, że cmentarz jest jeden.

Nie da się oddzielić jego własności od dostępu do niego, ochrony zabytkowych nagrobków, garażu, parkingu, ogrodzenia czy zwykłego sprzątania.

A przez te wszystkie lata czas robi swoje.

Nagrobki niszczeją.

Teren zarasta.

Część cmentarza jest wykorzystywana jako parking.

Ogrodzenie zostało zniszczone.

I nadal mówimy o jednym z najstarszych zachowanych miejsc historycznych tej części Łodzi.

WRACAM WIĘC DO SPRAWY

Po kilku latach przerwy zamierzam ponownie zapytać instytucje o trzy konkretne rzeczy.

WOJEWODĘ ŁÓDZKIEGO – jak zakończyło się postępowanie dotyczące własności cmentarza.

POWIATOWY INSPEKTORAT NADZORU BUDOWLANEGO – co ostatecznie stało się ze sprawą garażu, parkingu i zapowiadanej kontroli.

URZĄD MIASTA ŁODZI – czy po zakończeniu spraw własnościowych powrócono do ustanowienia drogi koniecznej oraz czy Parafia odpowiedziała na pytania dotyczące zabezpieczenia i uporządkowania cmentarza.

Nie chodzi już nawet o szukanie winnego wydarzeń sprzed kilku czy kilkunastu lat.

Chciałbym po prostu wiedzieć:

jaki jest dzisiaj status tego miejsca, kto za nie odpowiada i co można zrobić, żeby ten cmentarz wreszcie przestał być „zapomniany”.

Pisma zostały wysłane.